Interpelacja w sprawie nieprawidłowości będących przyczyną upadłości trzech banków w Krakowie

   W okresie tzw. przemian ustrojowych w latach 1990-91 powstały w Krakowie trzy banki: Krakowski Bank Mieszkaniowy, Bank Współpracy Regionalnej oraz Bank Staropolski. Banki te powstały w oparciu o kapitał państwowy, prywatny jak również ośrodki znajdujące się w posiadaniu gmin. Mimo bardzo dobrych perspektyw rozwoju tych instytucji, związanych z dużym zapotrzebowaniem na tego typu działalność, stało się jednak inaczej. Na czele tych banków postawieni zostali ludzie niemający żadnego doświadczenia w zakresie bankowości, a w dodatku w niektórych przypadkach o wątpliwej uczciwości, o rozbujałych ambicjach szybkiego wzbogacenia, ale za to o mocnych koneksjach politycznych. Wiodącą rolę odegrał tu Bank Współpracy Regionalnej, w skrócie BWR S.A. Bank ten posiadający mocne poparcie ówczesnych władz, Narodowego Banku Polskiego najpierw wchłonął Bank Staropolski (utworzony głównie z kapitału gminy miasta Kraków), a następnie, korzystając z poparcia NBP, pod pozorem wprowadzenia programu naprawczego podporządkował sobie Krakowski Bank Mieszkaniowy Interkrak-Bank, w skrócie IKB S.A. Bank ten działacze Rady i Zarządu BWR doprowadzili do krytycznego stanu finansowego, pobierając w nim w marcu 1994 roku wysokie, niezabezpieczone i niespłacone kredyty na zakup akcji IV emisji Banku BWR.    W emisji tej działacze Rady i Zarządu Banku ustalili dla siebie cenę trzyipółkrotnie niższą od ustalonej przez nich ceny giełdowej (fakty te zawarte są w prospekcie emisyjnym i protokole kontroli Głównej Inspekcji Nadzoru Bankowego luty - kwiecień 1995 r.). Było to sprzeczne nie tylko z przepisami o obrocie giełdowym, ale również z obowiązującym prawem (w całym cywilizowanym świecie takie praktyki są bardzo surowo karanym przestępstwem).    W związku z powyższym działaniem stało się koniecznością wprowadzenie programu naprawczego w Banku IKB. Trzeba przyznać, że NBP udzielił znacznego wsparcia finansowego na realizację tego zamierzenia, które miało zaowocować fuzją obu banków w 1997 r. Jednakże przekazane przez NBP środki na realizację programu naprawczego zostały wydatkowane przez Zarząd BWR niezgodnie z przeznaczeniem. Wykupiono za nie właśnie akcje V emisji giełdowej, kolejny raz łamiąc prawo.    Od roku 1995 Zarządy Banków BWR i IKB, którego nazwę zmieniono na BWR REAL, traktowały te instytucje jak folwark do wzajemnego załatwiania własnych interesów.    Polegały one głównie na:    - udzielaniu niezabezpieczonych kredytów, które następnie umarzano (w niektórych oddziałach tych banków stracone kredyty sięgały 80% puli kredytowej);    - obrocie wekslami dłużników pomiędzy oboma bankami za pośrednictwem podstawionych osób i instytucji (tzw. sprawa Demela, w której do prywatnych kieszeni przepłynęło ok. 2,5 mln marek);    - zmuszaniu dłużników do przewłaszczania zabezpieczeń na rzecz Banku, a następnie sprzedaży ich bez przetargu ˝zaprzyjaźnionym˝ firmom lub osobom, a także skupowaniu ich za znikomą wartość przez członków zarządów banków i ich dzieci (sprawa przewłaszczenia nieruchomości przy ul. Czarnowiejskiej w Krakowie i fabryki w Ostrowcu Świętokrzyskim);    - skupowaniu przez banki nieruchomości państwowych i gminnych przez podstawionych pośredników, którzy zgarniali ogromne zyski kosztem strat Banku (sprawa zakupu nieruchomości od Zootechniki Kraków strata 12 mln 800 tys. zł);    - wymuszaniu haraczy od kredytobiorców przez niektórych członków zarządu (sprawy opisywane w licznych publikacjach prasowych, audycjach telewizyjnych, a także prawomocny wyrok Sądu Okręgowego dotyczący budowy domu dla syna jednego z prezesów);    - utrzymywaniu wysokich kosztów działalności banków w okresie naprawczym (wysokie zatrudnienie i płace, luksusowe samochody służbowe, organizowanie zarządów banku w Paryżu itp.), co przyczyniło się w znaczącym stopniu do zwiększenia strat.    Na tego typu działalności w latach 1994-99 banki osiągnęły stratę ok. 300 mln zł. Strata ta została pokryta przez Narodowy Bank Polski, gminy miast Kraków, Kielce, Ostrowiec Świętokrzyski, jak również prywatnych akcjonariuszy i kredytobiorców. Bank doprowadził do bankructwa kilka dobrze prosperujących przedsiębiorstw. Wszystko to działo się za przyzwoleniem Prokuratury, która od roku 1996 permanentnie umarzała wszystkie śledztwa w sprawie popełnianych przez Zarządy, a zgłaszanych przez poszkodowanych nieprawidłowości, jak również Głównej Komisji Nadzoru Bankowego, która kompletnie nie interesowała się marnotrawieniem przekazywanych przez bank centralny środków finansowych.    Delegowani w roku 1999 przez NBP do Zarządów Banków kuratorzy, a następnie Zarząd Komisaryczny wprowadzany o co najmniej trzy lata za późno, nie tylko nie poprawił sytuacji, a wręcz ukrył poprzednie nadużycia Zarządów Banków. Ostatecznie Bank BWR przejął Deutsche Bank 24 S.A., co było związane z następnymi kosztami poniesionymi przez NBP. Nowy właściciel Deutsche Bank 24 S.A., mimo że jest następcą prawnym i sukcesorem BWR S.A., nie honoruje zawartych przez poprzednika umowy z akcjonariuszami dotyczących odszkodowań, zasłaniając się nierzetelnością poprzednika, jednakże w rozliczeniu z kredytobiorcami stosuje zasadę wręcz odwrotną, przyjmując, że każdy wystawiony przez poprzednika prawnego dokument jest prawdziwy i rzetelny, co niejednokrotnie, jak wynika z dotychczasowej praktyki, jest krzywdzące dla klientów byłego Banku BWR. Sprawa ta jest przedmiotem licznych artykułów prasowych, audycji telewizyjnych, a wreszcie spraw sądowych.    Jest rzeczą pewną, że sprawa krakowskich banków strat, które spowodowały ich kierownictwa, jest jedną z największych afer III Rzeczypospolitej.    Należy jednak zapytać:    1. Dlaczego nie zostało do dnia dzisiejszego podjęte postępowanie z urzędu przez Prokuraturę Krajową lub Apelacyjną?    2. Co jest przyczyną, że wszystkie sprawy zgłaszane przez poszkodowanych (instytucje i osoby) w sprawie nadużyć związanych z tą aferą zostały umorzone przez Prokuratury? (Toczy się jedynie jedno wycinkowe postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Rejonową Kraków - Krowodrza, które początkowo też zostało umorzone i dopiero Sąd zlecił dalsze jego kontynuowanie).    3. Kto ze strony Narodowego Banku Polskiego odpowiedzialny jest za wielomilionowe straty i dlaczego Główna Komisja Nadzoru Bankowego po kontroli wiosną 1995 r., która ujawniła szereg drastycznych nieprawidłowości w działalności Zarządu Banku, nie wnioskowała o natychmiastowe jego odwołanie i wprowadzenie Zarządu Komisarycznego?    4. Dlaczego sprawy tej afery nie są objęte nadzorem Centralnego Biura Śledczego?    5. Dlaczego osoby odpowiedzialne za upadek trzech krakowskich banków i kilku dużych przedsiębiorstw nie poniosły z tego powodu żadnych konsekwencji?    Z poważaniem    Poseł Stanisław Papież    Kraków, dnia 12 stycznia 2004 r.

Kategoria debaty: przez banku bankow sprawa zarzadu




monitorowanie auta gps monitorowanie gps monitoring gps katalog stron opinie planeta alkohole rozwód smartcontext fast loan zonnepanelen loan company loans for bad credit Zarządzanie projektami Aktywny wypoczynek pewne ciekawe Customform