Interpelacja w sprawie sytuacji w rolnictwie i na rynku rolnym

   Szanowny Panie Ministrze! Jak wynika z informacji GUS aż 66% gospodarstw rolnych nie gwarantuje zabezpieczenia potrzeb rodziny, co zmusza rolników do zmniejszania produkcji. Zaledwie 3,1% gospodarstw stać na rozszerzenie produkcji po zaspokojeniu potrzeb rodziny.    GUS na wstępie swojej oceny sytuacji rolnictwa w pierwszym półroczu stwierdził, że ubiegłoroczne słabe rezultaty wpłyną negatywnie na wyniki produkcyjne w 2000 r. Ceny towarów i usług kupowanych przez rolników wzrosły w ostatnim roku o 7,3%, przy jednoczesnym spadku o średnio 1,8% cen produktów rolnych. Na efekty nie trzeba było czekać. W ciągu roku odnotowano znaczny spadek nawożenia nawozami mineralnymi, w tym również wapniowymi, co przy przeważającym na terenie Polski zakwaszeniu gleb odbije się bez wątpienia niekorzystnie na przyszłorocznych plonach. Rośnie również w dużym tempie powierzchnia ugorów w Polsce. Zmalało także nawożenie organiczne, spowodowane znacznym zmniejszeniem pogłowia bydła i trzody. Ze względu na ogromna wzrosty cen paliw maleje liczba zabiegów uprawowych. Rolników nie stać jest także na materiały siewne wysokiej jakości.    Fatalna sytuacja finansowa rolników odbija się również na kondycji całego przemysłu przetwórstwa rolno-spożywczego, chemii rolnej a także przemysłu maszynowego. W pierwszej połowie br. zmalała produkcja traktorów o 26%, kosiarek polowych o 55%, opryskiwaczy o 84%, a dojarek bańkowych aż o 98%!    Na tę sytuację nałożyła się jeszcze wyjątkowa tegoroczna susza, która bez wątpienia wpłynie znacząco na przyszłoroczne zbiory.    Tak dramatyczna sytuacja polskiego rolnictwa i całego przemysłu rolnego skłania mnie do następujących pytań:    Czy rząd uwzględnił w przyszłorocznym budżecie odpowiednie kwoty, które trzeba będzie wydać na import produktów rolnych, który, uwzględniając mniejsze nawożenie, gorszy materiał siewny i mniejszą liczbę zabiegów uprawowych, będzie najprawdopodobniej konieczny dla zaspokojenia potrzeb żywnościowych Polaków oraz dla powstrzymania wzrostu cen żywności?    Czy przy planowaniu przyszłorocznej inflacji rząd uwzględnił pewny spadek produkcji rolnej w przyszłym roku, a co za tym idzie, wzrost cen żywności?    W jaki sposób znaczny spadek produkcji oraz dochodów na wsi, a także zła sytuacja polskiego przemysłu rolno-spożywczego, może wpłynąć na możliwość modernizacji rolnictwa w Polsce?    Czy w przyszłorocznym budżecie znajdą się odpowiednio wysokie fundusze pozwalające na zneutralizowanie efektów suszy i przewidywanego spadku produkcji, spowodowanego zmniejszeniem użytkowania nawozów?    Czy polskie rolnictwo ma szanse na wykorzystanie ewentualnej dotacji z UE na rozwój i modernizację rolnictwa, przy tak złej kondycji finansowej polskiego rynku rolnego?    Z wyrazami szacunku    Poseł Izabella Sierakowska    Lublin, dnia 20 listopada 2000 r.





sebastian felkner nieruchomości na sprzedaz ełk Nieruchomości Szczecin medycyna pracy szczecin zwrot podatku z zagranicy tanie serwery gps fotografia pozew Zamknięcie ksiąg wizytówki pewne fajne testy na inteligencje