Odpowiedź na interpelację w sprawie wznowienia oględzin sądowo-lekarskich szczątków ofiar zbrodni w Jedwabnem

   W związku z uznaniem przez pana posła Janusza Dobrosza za niezadowalającą odpowiedzi, której udzieliłem na skierowaną do pani minister sprawiedliwości Barbary Piwnik interpelację w sprawie wznowienia oględzin sądowo-lekarskich szczątków ofiar zbrodni w Jedwabnem, uprzejmie przedstawiam uzupełniającą informację w tej sprawie.    W toku bezpośredniej rozmowy z panem posłem Januszem Dobroszem uzyskałem dodatkowe wskazania co do zakresu oczekiwań pana posła wynikających ze sformułowanych przezeń w formie pisemnej pytań, mających stanowić podstawę dla udzielenia dodatkowych wyjaśnień przez ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego.    Poczynione ustalenia pozwalają na udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:    1. Czy nie było konieczne w czasie procesu w 1949 r. w Łomży dokonanie oględzin sądowo-lekarskich szczątków żydowskich ofiar zbrodni masowego zabójstwa, dokonanego w Jedwabnem 10 lipca 1941 r. przez niemieckich sprawców kierowniczych, przy pomocy bliżej nieokreślonej liczby przedstawicieli nieżydowskiej części mieszkańców tego miasteczka użytych przez niemieckich sprawców jako ˝żywe narzędzia˝ (˝ślepe bagnety˝)?    W toku procesu przed Sądem Okręgowym w Łomży zakończonego wyrokiem z dnia 17 maja 1949 r. sąd nie uznał za konieczne dokonanie oględzin sądowo-lekarskich szczątków ofiar zbrodni dokonanej 10 lipca 1941 r. w Jedwabnem. Fakt dokonania zbrodni poprzez spalenie jej ofiar w stodole został uznany za oczywisty i powszechnie znany, co - jak można sądzić - czyniło takie badania zbędnymi zarówno w oczach sądu, jak i oskarżenia, a także samych oskarżonych, którzy nie wnosili o ich przeprowadzenie.    W swoim wyroku z dnia 29 września 1949 r. Sąd Najwyższy rozpatrując kasację skazanych nie wypowiedział się również w kwestii potrzeby przeprowadzenia oględzin sądowo-lekarskich szczątków ofiar.    Jak ustalono w rozmowie z panem posłem Januszem Dobroszem, użyte w treści pytania sformułowania ˝żywe narzędzia˝ oraz ˝ślepe bagnety˝ odnośnie do wykonawców zbrodni wyrażają oczekiwanie autora na informację, czy sądy wyrokujące w tej sprawie rozważyły zagadnienie stanu wyższej konieczności wyłączającego winę sprawców, które to zagadnienie będzie przedmiotem poniższych odpowiedzi.    2. Jaki był status administracyjny obszaru okupowanego przez Niemców, na którym znajdowało się Jedwabne? Czy był to obszar zaliczany przez nich bezprawnie do generalnego gubernatorstwa? Czy jego podporządkowanie było inne? Jakie prawa mieli tam Polacy?    Przyjąć można, że intencją pytania jest uzyskanie informacji, czy mieszkańcy Jedwabnego poddani byli przymusowi stosowanemu przez niemieckie władze, w celu wymuszenia na nich posłuszeństwa wydawanym poleceniom, w tym także poleceniom brania udziału w zamordowaniu żydowskich mieszkańców tej miejscowości. W tym zakresie istotne wydaje się sformułowanie użyte w wydanych w dniu 2 lipca 1941 r. przez R. Heydricha wytycznych dla grup operacyjnych (Einsatzgruppen): ˝Nie stawiać żadnych przeszkód próbom samooczyszczenia (Selbstreinigungsversuchen) podejmowanym przez kręgi antykomunistyczne i antyżydowskie na nowo okupowanych terenach. Wręcz przeciwnie, należy je wspierać, jednakże nie pozostawiając śladów (spurenlos) i w taki sposób, aby lokalne koła ˝samoobrony˝ nie mogły później powoływać się na (niemieckie) zarządzenia lub dane im polityczne zapewnienia˝.    Z przytoczonego fragmentu wynika, że udział mieszkańców Jedwabnego w zbrodni dokonanej w dniu 10 lipca 1941 r. nie stanowił wykonania ˝zarządzeń˝ opartych na ustanowionych na tym terenie rygorach porządku policyjnego, o którym mowa w pytaniu.    3. Czy bez przeprowadzenia oględzin sądowo-lekarskich można było w czasie procesu w 1949 r. w Łomży prawidłowo rozstrzygnąć pytania dotyczące:    - liczby ofiar zbrodni z 10 lipca 1941 r. w Jedwabnem?    - cech osobniczych ofiar tej zbrodni?    - przyczyn śmierci ofiar tej zbrodni?    - określenia sprawców tej zbrodni i użytych przez nich różnych narzędzie zbrodni (m.in. broni palnej)?    W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy w Łomży stwierdził, że w dniu 10 lipca 1941 r. zamordowano ˝1200 osób narodowości żydowskiej˝. W innym miejscu sąd wywodził, że: ˝na marginesie dowodów domyślać się należy, że dnia krytycznego zanim doszło do głównej masakry, zachodziły pojedyncze wypadki zabójstw ludności żydowskiej uciekającej i uchylającej się od zbiórki...˝. W podsumowaniu sąd stwierdził: ˝jeśli chodzi o wagę przestępstw, jakich dopuścili się oskarżeni, to podkreślić należy rzadko spotykaną w dziejach ludzkości masową zbrodnię nad bezbronnymi ludźmi w liczbie 1500 osób˝.    Dla przyjętej w akcie oskarżenia kwalifikacji prawnej czynów oskarżonych na podstawie art. 1 pkt 2 dekretu z 31 sierpnia 1944 r. nie było istotnym ustalenie cech osobniczych ofiar tej zbrodni. Odnośnie do przyczyny śmierci stwierdzono, że ofiary ˝zostały masowo spalone w stodole Bronisława Śleszyńskiego˝. Na wstępie uzasadnienia wyroku napisano, że ˝700 Żydów spalonych żywcem w stodole, reszta wybita na cmentarzu˝.    Określając sprawców zbrodni, do których odnosi się końcowa część pytania, sąd podzielił ich na następujące grupy:    - ˝tych, co sprowadzali Żydów na rynek˝;    - ˝tych, co brali udział w pilnowaniu Żydów na rynku˝;    - ˝tych, co brali udział w pędzeniu Żydów do stodoły Śleszyńskiego na spalenie˝.    4. Jakie były ustalenia procesu karnego z 1949 r. w sprawie, o której mowa pkt. 3, odnośnie do współdziałania niektórych przedstawicieli nieżydowskiej części ludności Jedwabnego z niemieckimi zbrodniarzami? Jak liczni byli nieżydowscy osobnicy występujący w roki ˝żywych narzędzi˝ zbrodni dokonanej przez Niemców?    W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy w Łomży stwierdził, że ˝miejscowa ludność, a więc w tej liczbie i oskarżeni, wzięci byli do udziału pod terrorem˝. Sąd nie poczynił bliższych ustaleń co do liczby mieszkańców Jedwabnego współdziałających z Niemcami. Sąd stwierdził jedynie ˝...że Żydów należało wyciągać z mieszkań na plac zbiórki, czego sami Niemcy nie mogli dokonać ze względu na stosunkowo małą ich ilość˝. Odnośnie do wszystkich zdarzeń, jakie miały miejsce, sąd skonstatował, że ˝w morderstwie tym wzięli udział Niemcy w liczbie kilkudziesięciu˝.    Zawarte we wstępnej części uzasadnienia stwierdzenie, że ofiary narodowości żydowskiej ˝przez Niemców zostały masowo spalone w stodole˝ znajduje w dalszych wywodach sądu w istocie jedną tylko egzemplifikację w opisie czynu dokonanego przez niemieckiego sprawcę. Skazując żandarma z posterunku w Jedwabnem sąd stwierdził bowiem, że ˝Bardoń zażądał od Niebrzydowskiego nafty, takową otrzymał, a następnie użył do podpalenia stodoły Śleszyńskiego˝. W innym jednak fragmencie uzasadnienia sąd wywodził w stosunku do innego z oskarżonych, że ˝u prokuratora zeznał, że widział, jak Kobrzyniecki podpalał stodołę˝. Z zeznania tego sąd wyprowadził wniosek: ˝Z tego wynika, że był on przy stodole, dokąd na pewno nie poszedłby dla samej obserwacji˝.    W uzasadnieniu wyroku brak jest zatem bliższego rozróżnienia czynów dokonywanych przez niemieckich sprawców i oskarżonych polskich mieszkańców Jedwabnego na ostatnim etapie dokonywania zbrodni będącej przedmiotem wyrokowania.    5. Czy osobnicy ci zostali w tym procesie uniewinnieni, gdyż nacisk niemiecki na nich wynikający z zagrożenia śmiercią w razie niewykonania rozkazu masowego zabójstwa żydowskiej części ludności Jedwabnego powinien był stanowić podstawę uchylenia zarzutu winy?    W stosunku do żadnego z oskarżonych sąd orzekający w sprawie nie przyjął, że działał on w stanie wyższej konieczności wyłączającym winę. Stwierdzenie, że ˝miejscowa ludność, która do współdziałania została wciągnięta przemocą˝, sąd uzupełnił wyjaśnieniem, według którego ˝przemocy nie należy rozumieć w ten sposób, iżby przy każdym z oskarżonych szedł Niemiec i pilnował (...) oskarżonego, bowiem taka pomoc ze strony oskarżonych równałaby się zeru˝.    Odnośnie do poszczególnych oskarżonych sąd orzekający przytaczając ich wyjaśnienia złożone także na wcześniejszych etapach postępowania wskazywał, jak oskarżeni tłumaczyli swoje postępowanie niewynikające z ich własnej woli: ˝gestapowiec kazał mu prowadzić dwóch Żydów, których on początkowo wziął, ale w drodze puścił˝. Wcześniej ten sam oskarżony wyjaśniał, że ˝na rozkaz doprowadził na rynek dwie osoby narodowości żydowskiej i tam ich pilnował, a potem uciekł do domu˝.    O wyjaśnieniach innego oskarżonego sąd napisał, że ˝oskarżony od Niemców rozkaz otrzymał, ale uciekł˝. O oskarżonym, od którego na początku zdarzeń zażądano udostępnienia swej stodoły ˝do podpalenia Żydów˝, sąd napisał: ˝chcąc wykręcić się przed tym i nie dać im stodoły, uratował się ucieczką˝.    W treści wyroku brak jest podstaw faktycznych dla ustaleń, czy ˝ucieczka˝ narażała któregokolwiek z oskarżonych na bezpośrednie niebezpieczeństwo dla jego życia lub zdrowia.    Z wyjaśnień oskarżonych nie wynikało także, by w chwili rozpoczęcia zdarzeń, do których - jak określił to sąd - zostali wciągnięci przemocą, znaleźli się oni w sytuacji bezpośredniego niebezpieczeństwa zagrożenia własnego życia, którego to niebezpieczeństwa nie mogli inaczej uniknąć, jak tylko poprzez udział w dokonywaniu czynów zarzucanych im aktem oskarżenia.    Z tego też względu - jak można domniemywać - Sąd Okręgowy w Łomży nie rozważał możliwości uwolnienia oskarżonych od odpowiedzialności karnej ze względu na stan wyższej konieczności, wyłączający przepisanie im winy.    W uzasadnieniu wyroku tego sądu znajduje się opis jednego tylko przypadku użycia przymusu fizycznego w stosunku do oskarżonego, który na etapie postępowania przygotowawczego ˝przyznał się do pilnowania Żydów przez dwie godziny˝. Oskarżony ten ˝zeznał, że nie chciał iść i Niemcy przez uderzenie w twarz zmusili go do pójścia˝. Rozpatrując kasację Sąd Najwyższy odniósł się do zarzutu tego skazanego, że ˝oskarżony zmuszony przez żandarma niemieckiego uderzeniem kolbą rewolweru w głowę udał się na rynek, gdzie postawszy ok. 2 godzin zbiegł korzystając z nieuwagi Niemców˝. Sąd Najwyższy stwierdził, że: ˝wbrew twierdzeniu kasacji (...) działanie oskarżonego nie ograniczało się tylko do biernego, wymuszonego stania na rynku przez dwie godziny˝, podkreślając dalej z naciskiem, że ustalono dowodowo, iż ˝oskarżony pilnował osoby narodowości żydowskiej˝, które to zachowanie Sąd Okręgowy ˝słusznie uznał za zbrodnie, przewidziane w art. 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r.˝. Sąd Najwyższy wywodził dalej, że: ˝okoliczność zaś, że oskarżony działał z nakazu, uwzględnił już Sąd Okręgowy stosując art. 5 tego dekretu˝.*)    Inni skazani przez Sąd Okręgowy w Łomży w swoich kasacjach nie powoływali się na to, że zostali zmuszeni do dokonania przypisanych im czynów, dlatego także Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw dla rozważania uwolnienia oskarżonych od odpowiedzialności karnej ze względu na stan wyższej konieczności wyłączający winę.    6. Jak odniosły się do ustaleń procesu karnego, o którym mowa w pkt. 3, organizacje żydowskie działające w Polsce w 1949 r.? Czy w procesie tym był dopuszczony przedstawiciel rodzin ofiar zbrodni? Czy były prowadzone procesy cywilne w związku ze zbrodnią w Jedwabnem z 10 lipca 1941 r.?    Z akt sądowych nie wynika, że Żydowska Komisja Historyczna, przed którą złożył swą relację S. Wasserstein odniosła się do ustaleń poczynionych w toku procesu. W wyroku Sądu Najwyższego znajduje się natomiast stwierdzenie, że do relacji tej jako dowodu ˝Sąd nie przypisywał większej wygi˝.    Po wojnie prowadzone były przed sądem w Łomży postępowania o stwierdzenie nabycia spadku po ofiarach zamordowanych w dniu 10 lipca 1941 r.    7. Na jakiej podstawie prawnej przedstawiciele jednego z uznawanych w Polsce wyznań religijnych zostali w 2001 r. dopuszczeni do współdecydowania z organami procesowymi o zakresie i sposobie przeprowadzenia czynności ekshumacyjnych wobec szczątków ofiar zbrodni w Jedwabnem z 10 lipca 1941 r.?    O zakresie i sposobie przeprowadzenia czynności ekshumacyjnych w Jedwabnem zdecydował minister sprawiedliwości, prokurator generalny Lech Kaczyński. Przed podjęciem tej decyzji minister sprawiedliwości, prokurator generalny wysłuchał stanowiska przedstawicieli żydowskiej społeczności religijnej, co jednakże nie było równoznaczne ˝z dopuszczeniem do współdecydowania z organami procesowymi˝.    8. Jak obszerny jest protokół z czynności ekshumacyjnych z 30 maja 2001 r. dotyczących szczątków ofiar zbrodni, o której mowa w pkt. 7? Jaką podaje przyczynę przerwania czynności?    Treść protokołu z czynności ekshumacyjnych sporządzonego przez prokuratora prowadzącego śledztwo została przedstawiona w sprawozdaniu opracowanym przez zastępcę prokuratora generalnego Witolda Kuleszę. Sprawozdanie liczy 9 stron maszynopisu oraz 18 tablic poglądowych z fotografiami z opisem. W sprawozdaniu podano odnośnie do zakończenia czynności ekshumacyjnych, że czynność procesowa została zakończona w dniu 4 czerwca 2001 r. o godz. 16, po wyczerpaniu możliwości badawczych.    9. Czy wspomniane wyżej czynności ekshumacyjne zostały dokonane zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami prawa?    Brak jest podstaw dla kwestionowania zgodności z prawem przeprowadzonych czynności ekshumacyjnych.    10. Na jakiej podstawie prawnej, mimo niezakończonego do dziś (20 maja 2002 r.) postępowania śledczego, niektóre oficjalne osobistości polskie oraz niektórzy wysocy urzędnicy polscy wypowiadali jednoznaczne tezy o winie polskich obywateli w popełnieniu zbrodni w Jedwabnem 10 lipca 1941 r.?    Wypowiedzi dotyczące zdarzeń w Jedwabnem w dniu 10 lipca 1941 r. oraz ich uczestników mogą być formułowane w oparciu o treść prawomocnych wyroków sądowych, w których uzasadnieniach opisane zostały czyny przypisane sprawcom skazanych w tych procesach.    11. Dlaczego w działalności informacyjnej Instytutu Pamięcia Narodowej nie określano ilości przedstawicieli nieżydowskiej części ludności Jedwabnego, użytych 10 lipca 1941 r. w tym miasteczku przez Niemców w roli ˝żywych narzędzi˝ zbrodni, lecz pochopnie obciążono rzekomą ich winą cały naród polski? Czy w Jedwabnem, oprócz Polaków, Żydów i Niemców przebywali także przedstawiciele innych narodowości? Czy Niemcy mieszkali tam przed wojną 1939-1941?    Pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej informował za pośrednictwem mediów o prowadzonym śledztwie, którego końcowe ustalenia zostaną przedstawione 9 lipca br. przez prokuratura prowadzącego to postępowanie.    Jednym z założonych celów śledztwa jest udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy poza skazanymi uczestnikami zbrodni dokonanej w Jedwabnem, w jej dokonaniu współdziałały inne jeszcze osoby i na czym współdziałanie to polegało. Jako hipotezę śledztwa przyjęto, że w dokonaniu zbrodni czynnie uczestniczyło ok. czterdziestu młodych mężczyzn, mieszkańców Jedwabnego i okolic.    W okolicach Jedwabnego przed wybuchem wojny mieszały pojedyncze rodziny niemieckie.    Zastępca Prokuratora Generalnego    Witold Kulesza    Warszawa, dnia 26 czerwca 2002 r. *) przepis art. 5 § 1 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystkowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami (...) stanowił, że "działanie lub zaniechanie pod wpływem groźby, rozkazu lub nakazu nie zwalnia od odpowiedzialności karnej". Przepis § 2 tego artykułu głosił, że "w tym przypadku sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary ze względu na osobę sprawcy lub okoliczności czymu".

Kategoria debaty: zbrodni przez lipca ofiar jedwabnem




bank głosów bank głosów bank głosów qqq slim coach Katalog Stron Katalog Stron www.poznan.tomoje.eu/pko-bp-szamotuly odszkodowanie kraków wagi pościel dzieci strony www piła Lofty ruuki Biuro tłumaczeń oferuje tłumaczenia Tłumaczenie językowe online najlepsze i najbardziej skuteczne przeprowadzki warszawa w całym regionie. brylanty