Odpowiedź na interpelację w sprawie przyczyn wzrostu bezrobocia

   W związku z przekazaną przy piśmie z dnia 9 kwietnia br., znak: SPS-0202-450/98, interpelacją poselską pana posła Jerzego Wenderlicha w sprawie przyczyn wzrostu bezrobocia uprzejmie informuję, co następuje:    Liczba zarejestrowanych bezrobotnych zarówno w lutym, jak i w marcu br. zmniejszyła się łącznie o 47,6 tys. osób i wynosiła według stanu na 31 marca br. 1845,7 tys. osób, co stanowiło 10,6% osób czynnych zawodowo. Wzrost liczby zarejestrowanych bezrobotnych w miesiącach grudzień i styczeń występuje corocznie począwszy od 1990 r. i wynika przede wszystkim z sezonowości. Wzrost liczby zarejestrowanych bezrobotnych w miesiącach grudzień i styczeń na przełomie lat 1993/1994 wynosił 108,5 tys., lat 1994/1995 - 44,5 tys., 1995/1996 - 120,8 tys.    Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w grudniu i styczniu na przełomie lat 1996/1997 formalnie wzrosła zaledwie o 29,6 tys., jednak faktyczny wzrost wynosił 114,3 tys., po uwzględnieniu dokonanych zmian w przepisach oraz statystyce rynku pracy, polegających na niezaliczaniu do bezrobotnych osób pobierających zasiłki przedemerytalne i świadczenia przedemerytalne oraz skierowanych na szkolenie lub staż. Biorąc powyższe pod uwagę, a jak pan poseł Jerzy Wenderlich stwierdził, ˝dżentelmeni o faktach nie dyskutują˝ - stwierdzenie pana posła, że ˝bezrobocie zamiast maleć dramatycznie zaczęło rosnąć˝, nie ma żadnego uzasadnienia i rząd nie stracił nad bezrobociem kontroli.    Pragnę jednak nadmienić, że zmniejszenie się w ostatnich 4 latach liczby zarejestrowanych bezrobotnych o ponad milion osób nie oznacza, że stworzono tyle nowych miejsc pracy. W znacznej mierze było to wynikiem zmian w obowiązujących przepisach, zmian w statystyce oraz zaostrzonych działań urzędów pracy w zakresie weryfikacji bezrobotnych do podjęcia pracy (zwiększenia częstotliwości wezwań i pozbawienia statusu osób bezrobotnych). Nie uważam tych działań za naganne czy też nieuzasadnione, lecz trzeba je uczciwie przedstawić, bowiem w latach 1993-1996 liczba pracujących zwiększyła się o 476,5 tys., a nie o milion osób.    Odnosząc się do pytania pana posła Jerzego Wenderlicha: ˝skąd wzięte zostaną dodatkowe pieniądze na wypłaty zasiłków dla tej olbrzymiej rzeszy nowych, a wcześniej nie planowanych przecież bezrobotnych˝, stwierdzam, że nie ma takiego zagrożenia. Wyniki I kwartału br. wskazują, że w 1998 r. nie tylko nie zabraknie środków Funduszu Pracy na zasiłki i inne obligatoryjne świadczenia dla bezrobotnych, ale faktyczne wydatki na ten cel będą znacznie niższe od zaplanowanych, co umożliwi przeniesienie zaoszczędzonych kwot między innymi na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu.    Przedkładając niniejszą informację, pragnę jednocześnie nadmienić, że nie zawiera ona odniesienia do stwierdzenia zawartego w interpelacji pana posła Jerzego Wenderlicha, że największym osiągnięciem (˝produkcją˝) poprzednich ˝solidarnościowych˝ rządów w latach 1989-1993 ˝była produkcja bezrobotnych˝. Jeżeli bowiem pan poseł Jerzy Wenderlich ma taki stosunek do reform i tak ocenia zmiany, jakie dokonały się po 1989 r., to sądzę, że żadna argumentacja nie jest w stanie zmienić jego poglądów.    Podsekretarz stanu    Piotr Kołodziejczyk    Warszawa, dnia 22 kwietnia 1998 r.





zakopane pokoje pokoje zakopane zakopane pokoje Zaproszenia na wesele www.gidepolska.pl rozwody animowane logotypy animacje reklama payday lenders not brokers loan company manikiur hybrydowy gps bad credit loan instant decision Monflair ciekawe najlepsze pewne